Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
pokojowo *pokojowo - blog4u.pl

pokojowo

:: pokojowo ::

Kapitanka Własnej Drogi.

 

Muśnięta wiatrem odwagi,
obrałam upragniony kierunek,
naciągnęłam żagle
i płynę.

Płynę nie wiem jeszcze dokładnie gdzie.
Wiem, co chce tam znaleźć.
I wiem, że tam już zostanę.
Na zawsze.

We mnie i dookoła mnie rozgrywają się rożne sceny.
Toczą się rożne bitwy.
Co chwilę ktoś mnie wyprzedza,
oglądając się ze złośliwym uśmiechem.
Czasami napływają myśli.
Myśli zwątpienia, które sugerują by zmienić kurs.
Ja, zazwyczaj wytrwała w decyzjach
Wpadam w pułapkę niezdecydowania.
Nie na długo.
Zawsze pojawia się Ktoś lub Coś,
Dając mi Znak.

Wiec płynę dalej.
Pierwszy sztorm za mną.

Tak.
Jestem odważną Kapitanką własnego losu.
A Ty?

 

 

 


pokojowo 20/01/2011 18:19:12 [komentarzy 2] Say something

06.11.2010

 

Nadchodzi ten czas.

Ten na ktory czekam od roku, moze troche dluzej.

Pelna  obaw, trosk i zalu-

zaczynam wierzyc w slusznosc wyboru.

Z sercem pelnymi nadziei wykreslam z kalendarza kolejny dzien.

 

 

W glowie tysiac mysli bijacych sie ze soba.

Ale ja wiem,

wszystko co sie wydarzylo i co sie wydarzy wzmocni mnie.

A ja, tak jak wczesniej, tak samo i tym razem-

poradze sobie sama. Musze.

 

Zastanawiam sie,

czy istnieja przyjaciele, ktorzy tak jak w filmach

potrafia zawsze i wszedzie,

za wszelka cene-

stanac po mojej stronie, byc tu i teraz,

gotowi do wszelkich poswiecen-

bo akurat tego potrzebuje?

 

 

Tak.

Wlasnie dlatego jestem silna.

 

 

 


pokojowo 6/11/2010 23:41:48 [komentarzy 1] Say something

On my own.

Chce mi sie plakac.

Chce wyplakac wszystkie smutki, ktore tkwia we mnie.

Chce plakac w Twoje ramie, majac pewnosc, ze jak nikt mnie rozumiesz.

Oczyscic serce z tych toksyn, by w koncu zaczac

to Nowe Wytesknione Zycie.

 

Zwiazana ludzkimi wyobrazeniami, nie potrafie dac kroku na przod.

Bo jeden moj gest zmieni wszystko. A ja nie bede miala dokad pojsc.

 

 

Krzycze w sobie, z calych sil. Nie ma nikogo obok. Zupelnie nikogo.

Kolejny raz sama ukladam wszystko,

tocze kolejna bitwe z przeciwnosciami losu

majac Nadzieje, ze przyjdzie dzien,

kiedy usiade obok Ciebie

i wyplacze caly ten czas, kiedy nie bylo Cie obok.

 

 

 

 

 


pokojowo 17/10/2010 20:27:47 [komentarzy 1] Say something

Moja Droga.

Wszystko się zmienia.

Czas biegnie- zmienia mnie, moich bliskich i tor życia,

którym idę dzielnie do przodu.

 

Uśmiecham się. Ubieram pogodną twarz, bo tak jest lżej. Nie denerwuję się, ignoruję, rozumiem. Wszystko po to, by pod koniec tygodnia spłukać całe zło gorącym prysznicem, pachnącym lawendą.

Myślami uciekam daleko. Do przyjaciół. Z którymi jestem codziennie duchem. Choć nie rozmawiamy, nie widzimy się- znaczymy dla siebie wiele. Skarb.

Nabieram odwagi, by żyć dokładnie tak jak chcę. Oziębiam moje zbyt dobre serce. By zacząć myśleć częściej o sobie niż o innych, zwłaszcza w sytuacjach ważących moje przyszłe losy.

Postanowiłam kilka nowych rzeczy.

Mówię co myślę, choć może to zmienić uczucia drugiej osoby do mnie. Źle mi ze wszystkimi myślami i odczuciami skrywanymi głęboko na dnie serca. Co jeśli dzisiaj jest ostatnią szansą by to wyznać? Więc mówię głośno i odważnie.

 

Mam przed oczami Marzenia. Moje Marzenia. O przyszłym szczęśliwym życiu, o pracy dającej satysfakcję, o beztroskiej rodzinie i o garstce Dobrych Przyjaciół, zawsze obok. Obieram kroki, które z każdym dniem, zbliżają mnie właśnie Tam.

 

Chęć rozwijania się, uczenia przeistoczyła się w praktykę. Nowe książki, ciekawe artykuły i szkoła, którą lada chwila powinnam skończyć.

 

I najważniejsze. Moja decyzja, zmieniająca wszystko- zapadła. Chcę tylko być pewna, że dam radę przez to przejść, sama. Przecież nikogo obok nie będzie.

 

 

Życie toczy się dalej. Bez względu na to co nas spotyka. Los nie jest współczujący i nie zaczeka. Trzeba wstać, wziąć głęboki oddech i iść dalej- do przodu. Czeka kolejny zakręt i wiele miłych niespodzianek, o których nam się nie śniło. Do zobaczenia gdzieś, na którymś skrzyżowaniu;)

 

 


pokojowo 26/09/2010 21:15:40 [komentarzy 0] Say something

go ahead.

Uśmiech,

kiedy rozbrzmiewa ulubiona muzyka.

Spokój,

kiedy siedzę na progu drzwi do ogrodu.

Zamyślenie,

kiedy biorę kolejny łyk kawy.

Wiara,

kiedy pojawiają się przeszkody.

Pewność,

kiedy podejmuję decyzję.

Radość,

kiedy wiem, że potrafię żyć.

 

 

 

Czas mija. Dojrzewam. Obserwuję głupiutkich ludzi, cieszę się,

bo mi się udało,

mój świat, szczelnie zamknięty, bez ludzi, plotek i bezmyślnych rozmów.

Wracam z pracy, zamykam drzwi na cztery spusty-

tutaj zaczyna się mój azyl.

Ogród, ciepła kuchnia i kącik z książkami.

 

Nic o mnie nie wiedzą, nie będą.

Zamknięta ja.

Ja i ich dwoje, nikt więcej.

Ci, którym tutaj mogę zaufać.

 

 

Los płata figle.

Pozwala planować, a później śmieje się szyderczo

kiedy zostajesz z niczym.

Zaczynaj od początku.

 

 

Sztuką jest- żyć godnie.

Nie zawsze tak, jak sobie wymarzymy. Często w ekstremalnych warunkach,  pod presją wielu czynników, zapominamy być człowiekiem.

 

Sztuką jest, z tego co mamy, wycisnąć co tylko się da.

I najważniejsze, pozostać sobą, kiedy dookoła trwa

akcja kto pierwszy kogo zniszczy.

 

 

I'm out.

 

 

 

 

 

 


Dakola 9/05/2010 11:36:48 [komentarzy 1] Say something

odleglość.

Nie brzmi tragicznie. A jest tragicznie ciężka do zniesienia.
Zwłaszcza jeśli kocha się zbyt mocno.

Zycie daleko od domu, na emigracji nie jest lekkie.
Kiedy otacza cie świat obcych ludzi i zupełnie nowych norm.
Kiedy musisz, po prostu musisz wtopić się w życie nie swoje, pełne dziwnych zachowań.
Kiedy błąkasz się samotnymi uliczkami i z całych sil próbujesz
zabić samotne myśli.
Tak to podstawa- nie myśleć za dużo, nie wnikać, nie analizować i w żadnym wypadku nie zastanawiać się czy moje bycie tam ma sens.
Czasami los zmusza nas do bycia w niechcianym miejscu.

Niby nic się nie dzieje bez przyczyny.
Każda lekcja uczy.

Moja najtwardsza szkoła życia na emigracji.
Dostałam bardzo pouczającą lekcje,
uświadomiłam sobie wiele spraw.




Nikt kto ma blisko to i tych których kocha nie zrozumie.
By doświadczyć wartości czegoś ważnego,
trzeba to najpierw stracić.

Rozumiem więcej. Czuję więcej. Tęsknię bardziej.

Rodzice. Przyjaciel. Siostra.
Azyl. Pies. Polska. Ulubiony sernik Mamy.
Własne łóżko. Kawa nad ranem z Tatem.

Chwile bezcenne.



Żal do tych, którzy mają codziennie a nie doceniają.
Zazdrość, gdy ktoś nie odlicza czasu do spojrzenia w oczy Mamy.
Smutek, kiedy te chwile daleko.




Wszystko musi mieć sens. Któregoś dnia los zabawi się moim
życiem raz jeszcze.
Pogmatwa plany, zmieni uczucia i zerwie dane obietnice.

Grunt nie oglądać się wstecz. Mimo wszystko.


Dakola 21/12/2009 22:58:50 [komentarzy 0] Say something

pod niebem nie moich gwiazd

Pamiętam ten dzień,
kiedy nagle, bez zastanowienia wyjechałam. Spakowana szybko walizka, między ubraniami wciśnięte kilka zdjęć, by mieć bliskich obok.
Wyjazd w mroźny poranek. Po drodze dwa przystanki by zabrać znajomych. Pośpiech by za dnia przejechać przez Polskę. Ciemna noc, zatrzymujemy się przy samej granicy, tankujemy, każdy ostatni raz już- dzwoni z Polski do domu.
Koniec. Zamykamy drzwi by rozpocząć nowe życie.
Pamiętam Francję, kiedy zapytano nas w jakim celu jedziemy do UK, kolega bez wahania odpowiedział „Business and travel”… Nikt z nas nie myślał raczej o travel… Nikt.

Rankiem ciepła Anglia, kiedy Polska skrzypiała ogromnym mrozem. Śpiące ulice i ja- z szeroko otworzonymi oczami, bo wszystko nowe, inne, takie angielskie.
Kolejne dwa przystanki by wysadzić znajomych. Wtedy nie wiedziałam, że ostatni raz widzę tych ludzi, nie wiedziałam, że w Anglii tak ciężko o polskiego przyjaciela.


Początki, tak trudne,
Ja każdego dnia coraz bardziej zszokowana,
Jacy ludzie potrafią być podli,
Jakie Polki potrafią być puste
A pieniądze ważne.

Sama w czterech ścianach,
Bez ani jednej bratniej duszy,
Błąkałam się angielskim uliczkami,
By jakoś się poskładać
I w końcu zacząć to nowe, lepsze życie.



Dzisiaj 8 miesięcy później…
Ja
Już całkiem obyta angielskim życiem
Doświadczona pewnymi problemami
Nie dziwie się ludzkiej głupocie
Wsiąkłam w codzienność na wyspach.


Daleko od domu, tęsknota doskwiera jak nigdzie indziej.
Bo tutaj szczególnie brak czegoś, kogoś bliskiego.
Lodówka oklejona wspomnieniami,
Głowa wypełniona dobrymi myślami.
Oby do przodu, oby nie zwariować.



Pamiętam,
Jak kiedyś życie wydawało się takie proste,
kiedy miałam przy boku jedyną wielką miłość,
kiedy plan na przyszłość było tak łatwo wymyślić.

Kiedyś,
Pełnią szczęścia było żyć tam- spokojnie, gdzie czas jakby wolniej płynie.
Żyć tam, gdzie nic się nie dzieje. Nic.

Czasami los bywa okrutny.
Gmatwa ci plany, a marzenia sprawia nierealnymi do końca życia.
Kiedy czujesz, że masz wszystko,
Że już niczego nie potrzebujesz,
bo znalazłeś, bo kochasz i ociekasz szczęściem-
uważaj
byś którego dnia się nie obudził-
z niczym, sam.

A potem bądź mądry i znajdź siłę by zacząć wszystko od nowa,
By nie umrzeć, by uwierzyć że warto, choć nie wiesz jeszcze dlaczego…
Ciężko.
Jakbyś urodził się na nowo, przed tobą czysta kartka…


Dzisiaj

Ja- nie sama.
Buduję, ze strachem by jak kiedyś- nie runęło.



Pamiętam,
Ten mroźny poranek, kiedy nie wiedziałam co ze mną będzie, czy się odnajdę i czy się uda.
Pamiętam,
Moje łzy i gorzki żal,
Że przez Miłość, uciekać muszę.

Życie postawione na jedną kartę,
Bo kiedy nie masz nic do stracenia,
Nie zastanawiasz się nad niczym
Po prostu to robisz.




Dzisiaj,

Żyję- na nowo.
Z kimś przy mym boku.
Mam marzenia i małe plany.

A najważniejsze:

I tak warto żyć
Dakola 5/09/2009 18:27:52 [komentarzy 0] Say something

byle co.


taki metlik niepotrzebny w glowie.
bo kiedy tesknota przekracza granice,
zostawic chce wszystko
i biec do domu,
tak szybko- ile sil mam w nogach.

zle jest, kochac za bardzo.
ciezko zyc, daleko od domu.


odleglosc
rozstanie
docenianie po czasie
milosc krepujaca codzienne zycie

jestem madrzejsza.



Dakola 6/06/2009 19:31:35 [komentarzy 0] Say something

pomieszanie.


mix jestesmy
nie tylko kulturalny.
ludzie o nas gadaja.
gapia sie.

nie jestesmy w niebie
chodzimy po ziemi



kochasz wielkie miasta,
kiedy ja ciagle chce na wies.

podnosisz w gore glowe,
kiedy ja skrywam spojrzenie
pod kolejna czapka.

nie masz problemow natury egzystencjalnej,
nie myslisz za duzo i nie analizujesz,
kiedy dla mnie, zwykly gest moze miec znaczenie.

zajadasz sie miesem,
ja wegetarianka.
jak to? nie jadasz sera?

nie rozumiesz dlaczego placze,
przeciez za jakis czas zobacze rodzine.
nie wiesz dlaczego nie znosze mojej pracy,
przeciez tyle zarabiam.



roznice.
kulturalne.
jezykowe.
etniczne.
roznice.
w wychowaniu
w tradycjach
w religii
w zachowaniu.



zagarnales mnie.
ja ogranelam ciebie.
pod skrzydlami twoimi.
oczy podnosze.

tylko ze strachu serca drza
co bedzie kiedy
tesknota za ojczyznami naszymi
peknie
granice przekroczy?
co z nami bedzie?


miedzy twoim a moim swiatem
zyjemy.


dzis
nie mam laki makami pachnacej,
wyscigi samochodowe mam
adrenaline we krwi
ponad 200 mil na liczniku
w oczach strach

nie mam domu przy samym lesie,
mam ulice ludzkimi barwami zdobiona

nie mam psa ani kotow trzech,
piekne rybki w akwarium plywaja

stracilam azyl cichy i spokojny,
sciezkami ogromnego parku, ludzmi przepelnionym sie blakamy

nie ma wycieczek rowerowych,
muzyka z wielkiego basu w bagazniku rozbrzmiewa







daleko od domu.
kiedy siedze na progu, patrze w niebo
mysle co robia wszyscy 2ooo km ode mnie.

jedziemy po milkshake-a
czekoladowego
by smutki zmrozic.



wiem,
niedlugo
wysiade z samolotu
wtedy
uspokoi sie moje serce
i dlon moja
twoja mocniej scisnie.







Dakola 23/05/2009 18:42:51 [komentarzy 0] Say something

Day off

Polski poranek 2000 km od Polski
od domu, rodziny
od wszystkiego co kocham.

ukochana kawa w ukochanym kubku
cieple promyki slonca zagladajace przez okna
spokojne mysli.
bez pospiechu i picia kawy po drodze do pracy


cichy dom
w glosnikach tylko moja muzyka
moj dzien.




Polska.


Nigdy nie bylam patriotka. Nigdy nie chcialam nia byc.
Jednak kiedy jestem tutaj, 2ooo km od domu- tesknie.
Tesknie bardzo mocno. Kiedy mysle o urlopie, ktory mam nadzieje, nadejdzie wkrotce,
czuje, ze gdy sie juz tam pojawie,
bede tak samo szczesliwa, jak Pawlak,
ktory zobaczyl polska mucke.

Czlowiek to taka glupia istota,
kiedy ma- nie docenia.
Kiedy straci- za pozno na cokolwiek.


Anglia...
Bezmyslnosc ludzi.
Puste dziewczyny.
Latwe Polki.
Ruina zniszczonych wartosci.
Zycie bez celu.
Bycie bez sensu.







Rodzice.



Najwiekszy Skarb.

Nie bedac codziennie obok,
otwieram oczy.
Za duzo razy wypowiedziane
"bo ty tylko obiecujesz"
"bo inne dzieci to maja"
i wiele innych.
Dzisiaj wiem,
to ja mialam wiecej.

W glowie wspomnienia

zrobiony przez Tata
szalas w sadzie
luk i strzaly
lozeczko dla ukochanej barbie
zamek w ulubionej kurtce
nawoskowane podeszwy by buty lepiej sie slizgaly...

Mama
i
sniadanie zawsze gotowe kiedy wstawalam
obiad na stole kiedy wracalam
i pytanie "co zjesz na kolacje".
Ubrania pachnace i perfekcyjnie zlozone.
Najlepsze ciasta.
Wieczna troska.
Jej zaklopotanie,
jak zapytac co sie stalo,
kiedy bylam zla.




Dzisiaj nie ma czasu na strzelanie z luku. Lalka lezy w pudelku na strychu.
A ja ciagle zapominam kupic plyn do plukania....






Praca.


Kolejna.
Znow nie taka o jakiej marzylam.
By nie stac sie zgorzkniala,
staram sie wykonywac ja, najlepiej jak potrafie.
Piatek wieczor,
zapominam o wszystkim. Zaczynam zyc jak chce.
Dzieki pracy mam na co czekac:)
Na wolne!





Milosc.



Potrafi zabic.
Potrafi uratowac.

Rok temu umarlam.
Umarlam naprawde, bo jesli dajesz komus cale serce,
a ten ktos odchodzi,
jak dalej zyc?
Jak?
Rok dochodzilam do siebie, tlumaczylam sobie
i staralam sie zrozumiec dlaczego.
Czuje sie wzmocniona i duza madrzejsza.
Przeszlosc minela i nie mam do niej jak wrocic.
Nawet gdybym chciala.
Poza tym moja przeszlosc ma dzisiaj swoje zycie,
tak idealne, jak marzylam.
Nie ma mnie tam.

Ja.
mam swoje zycie tutaj
mimo ze tak bardzo daleko
ukladam swoje dni ostroznie
usmiecham sie.
Nie sadzilam ze tak szybko
Ktos sie znajdzie obok mnie.
Ja
znow naiwnie
otwieram cale moje serce.

I kipie Radoscia
kolejny raz myslac
Na zawsze.





My.


Uczac sie siebie
zaczynamy kazdy dzien razem.

Wylaczasz dla mnie ogrzewanie na noc.
Bys sam zmarzl. Bo wiesz jak bardzo nie lubie ciepla.


Zabierasz mnie na pastwiska.
Gdzie godzinami gapie sie na owce, kiedy sam kochasz
zycie w wielkich miastach.


Idziesz ze mna usmiechniety ulica
Kiedy mam czerwone wlosy, zielone kolczyki i fioletowe spodnie.



Ufasz mi,
wiedzac, ze
jutro moge sie spakowac
by zaczac zycie gdzie indziej.

Wiem, ze spakujesz sie ze mna.


Nie umiem gotowac.
Nie potrafie zapanowac nad balaganem w szafie.
Nie mam nic.
A Ty twierdzisz, ze przy mnie masz wszystko.



Zycie.


Chlone kazdym oddechem.
Przedawkowane Szczescie.
Nie chce na odwyk.


Dakola 6/05/2009 19:36:20 [komentarzy 1] Say something